poniedziałek, 30 kwietnia 2012

ostatniego dnia kwietnia

Hej Hej tak jak obiecałam pokażę dzisiaj kilka akcesoriów, które zakupiłam dla mojego Malucha.
Dzisiaj mały się tak wierci wgl nie pozwala mi nic zrobić a mam masę pracy, gdyż coraz większymi krokami zbliżają się egzaminy na zakończenie semestru;o . Prace kontrolne w połowie już napisane teraz tylko egzaminy:(

Na pierwszy ogień w sobote idzie biologia, uwielbiam ją ale jest baardzo trudna :(
a ja nie jestem osobą, która sobie tak szybko przyswaja info z zajęć.
na szczęścia za oknem pięknie świeci słońce. Zaraz idę trochę podeptać na świerzym powietrzy, później chyba rozłożę się w cieniu i pouczę się z tej całej genetyki, biochemii itp ;o

a teraz kilka moich akcesoriów :D


ostatnio co zakupiłam to sterylizator parowy. do wyparzania butelek :)
w środku znalazłam czego się nie spodziewałam małą buteleczkę tommee tippee i smoczek uspokajający. :)


cążki i akcesoria do włosów
także od Tommiego :)



śliczna Karuzelka z miśkami nad łóżeczko dla naszego malucha od CANPOL BABIES





tapeta , która już widnieje na ścianie w pokoju maleństwa ślicznie wygląda z farba koloru zielonego(szczypiorkowego) :)



na dzisiaj to Wszystko, idę się dotlenić :) w następnej motce coś o produktach chemicznych, które już zakupiłam :) 

Trzymajcie się cieplutko Kiss :*

piątek, 27 kwietnia 2012

No to od początku

....Zacznę od tego, że opowiem Wam początek mojej historii.:)
Wszystko zaczęło się gdy poznałam mojego, teraz już narzeczonego. było to prawie dwa lata temu w lipcu.
Wyszłam właśnie z gimnazjum, dostałam się do dobrego liceum, życie dopiero się zaczynało tak naprawdę.
No i Go poznałam i nasz związek zaczął się 23.08.2010 :). Od tego czasu wszystko układało się pięknie, byłam prze szczęśliwa. :)
No i tak upłynął nam ponad rok, razem gdzie 24.10.2011 na teście ukazały się te dwa czerwone paseczki.
Nie był to dla mnie tak wielki szok, ale coś jak by we mnie uderzyło ;o. Byłam wtedy sama w domu mój S. był w szkole w tym czasie. Napisałam mu sms-a:)
Nie chciałam być wtedy sama, napisała do mojej przyjaciółki, że jeśli ma czas niech do mnie przyjdzie, po 5 minutach była u mnie. Pół godzinie przyjechał przyszły tatuś, który uciekł z wykładów aby być ze mną w tej chwili.
Od tego czasu wszystko było już inaczej, ta świadomość, że w twoim wnętrzu rozwija się nowe życie. Co do rodziny nie bałam się powiedzieć nasi rodzice cieszą się , że zostaną dziadkami. :)


a to pierwsze zdjęcie, naszego maleństwa w 12 tygodniu. 

Gdy pierwszy raz zobaczyłam to maleństwo na monitorze, jak by ktoś mnie za serce chwycił. Dopiero wtedy tak naprawdę dotarło do mnie, że On naprawdę tam jest.!!!! 
Byłam wtedy  bardzo szczęśliwa i już miałam takie poczucie, że Ono tam jest, że moje ciało to teraz jego maleńki świat, w którym musi czuć się bezpiecznie i to bezpieczeństwo muszę mu zapewnić ja !!!. 

W 20 tygodniu dostałam ostrych skurczy podbrzusza więc musiałam zawitać na 3 dni w szpitalu. 
tam dowiedziałam się, że będziemy mieli SYNKA. :) 
Piękny już wtedy dosyć duży. Mój S. wtedy był bardzo szczęśliwy, bo od początku mówił, że to będzie chłopak i będzie podobny do taty. :P 


Tutaj już w 24 tygodniu. Na pierwszym zdjęciu widać jak patrzy na wprost. wtedy moj S. był ze mną i widział jak mały sobie tam jak on to określił "biegał". Po prawej prawdopodobnie jest to potwierdzenie, że to chłopak ale ja tam z tego nie mogę nic odczytać :).


.....Teraz już dzień rozwiązania zbliża się wielkimi krokami jest to już 31 tydzień. termin jest na 30.06.2012 
wyczekuję tego dnia z niecierpliwością i wielkim strachem, przed niewiadomym. 



Zdjęcie wyżej zostało wykonane wczoraj. :) Pierwsze nasza wspólna sesja :) 

A co do ogólnego mojego samopoczucia? Mam te humorki :P ale na początku brakowało mi takiego czegoś, czego nie potrafię opisać  ze strony mojego S. Czasami wciąż czuje jakiś brak. I to jest najczęściaj przyczyną tego, że nie mam ochoty na nic. Ale jest coraz lepiej, myślę że to przyjdzie z czasem. Nie wątpię w to, że zapewne nie było mu łatwo oswoić się z tym, że już w wieku 21 lat zostanie ojcem. 
Może to po prostu ja za dużo wymagam ? myślę, że przyjdzie to z czasem. 
pokażę Wam teraz jeszcze kilka zdjęć z wczorajszej sesji. :)









Na dzisiaj to wszystko. Zapraszam. 
w następnej notce będzie coś z artykułów dla maluszka, które już zakupiłam .